Atak klonów i u mnie, zachęcony widokiem innych klonów na zaprzyjaźnionym blogu Plastikuczar, postanowiłem uwiecznić klona, który co prawda nie wchodzi w skład mojej kolekcji, ale przewinął mi się przez ręce. Pierwotnie klonik na plastikowym ciałku (wydmuszka), u mnie została tylko głowa, okropne włosy, ale za to fajny barbiowaty rysunek oka. Zachęcam wszystkich do pokazywania swoich laleczek Made in China, czasem można zidentyfikować lalki, o których ciężko znaleźć jakieś info w sieci.
