

w tych ciuszkach była laleczka ,pasują raczej na jakąś lalkę typu Barbie ,bo są za duże.

Pierwsze co po przyjściu do domu , odwiedziłem stronę lilavati aby zaczerpnąć wiedzy o tej laleczce ,
okazało się że to laleczka Cosima od Plasty :)
Laleczka ma przeuroczy pyszczek , piegi , piękne włosy z dobrego materiału niestety noga w kolanie jest uszkodzona . przepraszam za marne zdjęcia :)
Fajny łup! bardzo sympatyczna mordka :))
OdpowiedzUsuńSama też bym się z chęcią przespacerowała po okolicznych przybytkach, ale jeszcze nie mogę :( Może na wiosnę.
Śmieszna :) zawadiacką ma minkę :)
OdpowiedzUsuńPetra była lalką mojego dzieciństwa i pamiętam jak obśliniałam katalog od niej. Jak ja wtedy marzyłam o tych maleństwach: Cosimo i Cossima czy Peggy :D
OdpowiedzUsuńHaha , fajny łup , ma pocieszną buźkę . Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńha ha:) swietnie, ze ci się udało tak szybko:) a ja jej szukałam po ebayach swojego czasu i nic.....:)))
OdpowiedzUsuńlilavati
Ty jej pilnuj bo jeszcze Ci napsoci! ;o) wyglada jakby miala ochote ciagnac Barbiom za warkocze!
OdpowiedzUsuńPoprawa nastroju gwarantowana :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajna zdobycz - gratuluję
OdpowiedzUsuńBardzo cieszy taki niespodziewany łup.
Laleczka rzeczywiście ma minę małego psotnika, a patrząc na ten uśmiechniety pyszczek nie sposób się nie uśmiechnąć.
Wygląda, jakby miała buźkę pełną jedzenia :-)
OdpowiedzUsuńgratulacje, świetna lalka CI się trafiła.
OdpowiedzUsuńGattuluję łupu ja w lumpesie nigdy nie znalazłam jakiej kolwiek lalki !
OdpowiedzUsuńpozdrawiam